Jak już nawet się Wam prezentuję z moim nieudolnym pozowaniem, to tylko jako dodatek do mojej małej gwiazduni. 😀 No ale tym razem, nam nie wyszło, bo Blania uśpiona górskim powietrzem padła na kilka ładnych godzin. No to jest stylizacja samej matki. Małolatki. 😉 😀
Wróciliśmy z naszych podhalańskich wojaży. Mam w głowie mnóstwo pomysłów na wpisy, dla wszystkich tych, którzy wybierają się zimą w góry. Już niedługo zaleję Was publikacjami. 😀 Miał być też wpis stylizacyjny dla mam i córek. Wystroiłam Blankę w getry, nauszniki, trapery w panterkę. Wyglądała ślicznie i uroczo, że aż ludzie nas zaczepiali na ulicach Zakopanego i w karczmach. Aż mnie duma rozpierała.
Ale zdjęć nie ma, bo albo panienka nie miała nastroju na pozowanie, albo bawiliśmy się zbyt dobrze, żeby pstrykać zdjęcia, albo spała, jak w przypadku naszego spaceru po Dolinie Chochołowskiej, gdzie robione były te fotki. Więc wyjątkowo, pokażę Wam samą siebie. Bądźcie łaskawe, pliiis! 😉
Starzeję się. 😀 Jak każdy z nas. Ale dotknęło mnie chyba już poważnie. Tak mentalnie. Bo do 30-tki zostało 2 i pół roku, a mi zdarza się nosić się bardziej młodzieżowo niż w liceum. Dużo bardziej! 😀 Wtedy to było robione wszystko, żeby wyglądać bardziej kobieco i się postarzyć. 😀 Botki na obcasie, kurtki z futrzanymi kołnierzami… Też tak miałyście?
Stylizacja apres ski z koszulą na biodrach
Teraz za to przychodzi czas by zatrzymywać młodość. 😀 No to jest. Stylóweczka młodzieżowa, wygodna. Choć wiek nie młodzieżowy zdradza już fakt, że dupa marznie, więc ciepła koszula w pasie do krótkiej kurtki była koniecznością. Jak to jest, że nastolatki nie marzną w pupę? Krew im szybciej krąży, czy co? Ale plusów takiej koszuli na biodrach jest więcej, bo zakrywa mamine biodrzyska. I co tu dużo będę ukrywać – wygląda super, jak na mój gust. Taka ze mnie w tym stroju Gwen Stefani w rozmiarze XL. 😀 To sobie przykomplemenciłam. 😀
Matka matki nazwała ten strój kosmicznym, z uwagi na dużą ilość srebrnego koloru. A co tam sobie będę żałować błysku! W końcu jest karnawał.










koszula, jeansy – H&M
kurtka – Zara
nauszniki – Ochnik
śniegowce – Love Moschino
torebka – Liu.Jo
rękawice – stragany pod Gubałówką 
komin – domowy second hand 
![]()
Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:
#minime – matka i córka w ramoneskach
Klasyka dla mamy i córki – trencz
#minime – precz z kameleonami, czyli pastelowa jesień
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

