Przedszkole dla najmłodszych, knajpa z bawialnią obok stoku, wyciąg dla saneczkarzy
, dwa wyciągi krzesełkowe, dwa orczykowe, kilka wypożyczalni sprzętu zimowego. Do tego szkółka narciarska, możliwość wynajęcia instruktora. A wszystko wśród ciszy i pięknych widoków małego górskiego miasteczka, ale też bardzo blisko od Zakopanego.
No powiedzcie mi, że nie brzmi to fantastycznie! Jeśli kochacie jeździć na nartach, albo snowboardzie, ale jesteście też rodzicami małych dzieci, to sprawa wygląda cudownie!
Gdzie te wszystkie zimowe bajery dla rodzin z dziećmi? Mowa o stacji narciarskiej Małe Ciche, niedaleko Murzasichle.
Ubawi się tam cała rodzina. Nawet ci, którzy nie lubią jeździć. Dla nich do wyboru są 4 karczmy i wyciąg taśmowy idealny do zjeżdżania na sankach (w dolnej stacji). Oprócz tego są piękne punkty widokowe na nasze cudowne Tatry. Dla tych, którzy zechcą się nauczyć zimowych sportów jest szkoła narciarska dla dorosłych.
U nas kupę radochy z czasu spędzonego na sportach zimowych miał mój mąż, który lubi możliwie długie i średnio trudne stoki. On korzystał z kolejki krzesełkowej Zgorzelisko Express, która ma 1250 m. Ja jeździłam z moją mamą na stoku dla strachliwych. 😀 Może umiejętności mamy średnio-zaawansowane, ale z uwagi na dłuższą przerwę (moja ciąża i te sprawy), i brak zamiłowania do adrenaliny, musiałyśmy się rozjeździć. Wybrałyśmy wyciąg orczykowy przy górnej stacji, który ma 210 m. To też świetne miejsca do nauki dla dzieciaczków. Blanka stawiała tam swoje pierwsze „kroki” na nartach ćwiczebnych.


Co warto wiedzieć wybierając się do stacji narciarskiej Małe Ciche z najmłodszymi dziećmi?
- W restauracji Małe Ciche, przy dolnej stacji, ma miejsce punkt przedszkolny, gdzie możecie zostawić dzieciaczka pod opieką, w przytulnej sali zabaw. Wystarczy podpisać zgodę na opiekę, zostawić dwa numery kontaktowe do rodziców i można spokojnie iść szusować, podczas gdy najmłodsze dzieci bawią się wesoło z rówieśnikami. Przedszkole przyjmuje dzieci od 3 lat. U nas jednak w bliskim pogotowiu był dziadek, więc miła pani opiekunka przyjęła pod swoje skrzydła naszą dwulatkę. Koszt takiego luksusu to 20 zł za godzinę.
- Jeśli wolicie jeździć na zmianę, fajnym miejscem na odpoczynek z dziećmi jest Szałas pod Wilkiem (przy górnej stacji). Smacznie tam zjecie, a maluchy pobawią się w sporym kąciku zabaw na piętrze.
- Koniecznie musicie wypróbować 80 – metrowy wyciąg taśmowy – idealny do zjazdu na sankach.
(trzeba jednak pamiętać, że każdy zjazd „zjada” 20 punktów z karnetu). - Dla trochę większych dzieciaczków – od 4 do 12 lat, idealnym rozwiązaniem będzie szkoła narciarska, trwająca 5 dni, po 2 godziny dziennie, kończąca się egzaminem i dyplomem.


Co jeszcze warto wiedzieć?
- Na stacji narciarskiej można korzystać z karnetów czasowych lub na punkty. Dla szybkich i intensywnych zimowych zapaleńców zdecydowanie bardziej opłaca się opcja czasowa. Dla takiej pseudo narciarki, jak ja, co zjeżdża kilka razy, odpoczywa, znowu zjeżdża, lepszym rozwiązaniem jest karnet punktowy, który można wykorzystywać przez cały sezon, a ewentualne pozostałe punkty zwrócić i dostać równowartość gotówkową.
- Kolej krzesełkowa Zgorzelisko Express i kolej Małe Ciche mają możliwość darmowego zjazdu w dół stacji, więc jeśli część rodziny się rozproszy (tak jak my), to może bez problemu i dodatkowych kosztów spotkać się na dole. Warto skorzystać z tej opcji, bo jadąc samochodem, pomiędzy górną, a dolną stacją jest pół godziny drogi.
Więcej informacji o stacji narciarskiej Małe Ciche znajdziecie TUTAJ.



A Wy, jakie miejsca na rodzinne, zimowy sporty polecacie?
![]()
Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:
Zakopane z dzieckiem – gdzie jeść? Smacznie i z kącikami dla dzieci…
8 patentów na przyjemną podróż z dzieckiem
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

