A jak jej się zachce, to wyjdzie. A jak nie, to sobie jeszcze po domu polata. Boso? A jakże! W bucikach. Matka przecież posprząta… Matka ubierze. Matka wreszcie wyruszy z domu, jak hrabina pozwoli. Zlana potem, z rozwaloną fryzurą, płynącym makijażem…
Nie od dziś wiadomo, że mściwe ze mnie babsko! Więc postanowiłam w końcu, po setnym wychodzeniu z domu w męczarniach, uwiecznić na zdjęciach wszystko, by później po latach córka zobaczyła, jak zwykły prozaiczny spacer doprowadzał mnie do szewskiej pasji, a pot lał mi się po tyłku. Niech widzi, choć i tak wyszło delikatnie, jak mi spierdzielała, jak wyrywała się po każdej założonej części garderoby. Szkoda, że przy tej „sesyji” nie było tatuncia, albo babuni, bo może uwieczniliby też kopy, które otrzymuję przy zakładaniu rajstop… I niech Ona później, za te dzwadzieścia kilka lat, jak i sama będzie mamą, wie, jak ja ją kocham nad życie, że zmordowana i styrana po strojeniu hrabiny, cieszę się jak już wyjdziemy, że tak ją ładnie ubrałam, że jest taka kochaniusia, słodziusia i w ogóle. Mimo, że sama wtedy wyglądam jak przylizana krowa… Tak, ja, która zawsze uwielbiała się pindżyć i nadal przecież uwielbia. Kiedyś lekko rozwiany włos, czy błyszczący nos potrafił zepsuć mi humor. Teraz jest ona, moja hrabina ukochana! I nawet jak nie chce usiąść w wózku, tylko spierdziela mi chichocząc i muszę jej pozwolić się wylatać, zmęczyć, zanim wyruszymy w docelowe miejsce, to jest najlepsza na świecie. Ach, matki! Ta miłość jednak coś tam nam przestawia w mózgach…
Przy okazji tego prozaicznego, ale z pewnością dotykającego każdą mamę tematu, przedstawiam Wam nową, zimową stylówkę Blanki. Tylko gdzie ta zima? Długo szukałam kurtki, która ceną nie przekroczy stówki, będzie „za pupę” (o zgrozo! teraz z malutkich dziewczynek chcą zrobić lalunie na wydaniu prezentujące biodra), będzie uniwersalna kolorystycznie i cieplutka. Ta spełnia moje wymagania. A przy tym ma taką milutką, „misiową” podszewkę, że sama chętnie bym się nią opatuliła. Nabyłam też pasujące do niej spodnie ocieplane na wyprzedaży internetowej za 30% poprzedniej ceny. Mamusia mistrz! Tylko, czy w ogóle będzie okazja je włożyć? Teraz zostaje nam tylko nabycie śniegowców, na te niewielkie stópiny. A wierzcie mi, mało jest ładnych i niedrogich śniegowców w rozmiarze 19-20… 😀 Chyba, że śnieg tej zimy. nie trafi na nasze Mazowsze,,, A wy szykujecie się na zimę, która może w ogóle nie przyjdzie tym razem? 😉
Blanka:
body – Reserved
rajstopy – Reserved
kombinezon – Zuzu – La
buty – TkMaxx
kurtka, czapka, komin, rękawiczki – Zara
Jeśli spodobał się wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:
Idealne buty do stawiania pierwszych kroków
Zimnooo…
Wieczorową porą…

















