Prosty sposób dla każdej mamy, by oczarować malucha…
To nic nadzwyczajnego. Każda mama to potrafi. Co? Czytać bajki! Ale nie byle jakie. Ostatnio odkryłam takie, które robią w naszym domu totalną furorę, a Blanka na sam widok książeczki wesoło podskakuje i klaszcze w rączki. Dla rodzica to miód na serce!
No to jakie to są bajki? Jakiś czas temu pisałam Wam o książeczkach dla maluchów od 0 do 2 lat. Rozwijają umiejętność mówienia, nazywania różnych rzeczy, były to książeczki z krótkimi wierszykami, które nie znudzą malucha. I owszem, nadal je przeglądamy w ciągu dnia. Blanka sama je przynosi, żeby jej pokazywać obrazki i czytać wierszyki. Ale wkroczyłyśmy też w kolejny etap. Przed snem czytamy baśnie. Najpierw wystrzeliłam z grubego kalibru. Kupiłam małej książki z długimi baśniami z miękkimi kartkami i sporą ilością tekstu. Klapa. Moja roczna córeczka nie mogła skupić się już w połowie czytania i zaczynała wyrywać strony. Nie jej wina. Jest po prostu za malutka.
Książeczki dźwiękowe dla dzieci – nasz pomysł na wspólne magiczne chwile
I wtedy przypomniała mi się książeczka z baśnią o Kopciuszku, którą kupiłam w Biedrze, jak mała miała może ze 2-3 miesiące. Wyczekała sobie trochę, ale za to teraz jest numerem jeden. Dlaczego? Bo ma dźwięki. 30 magicznych dźwięków takich jak odgłos czarodziejskiej różczki, bicie dzwonów weselnych, czy śpiew ptaszków. Bajka o Kopciuszku jest wystarczająco krótka jak dla malucha, ma dużo obrazków i twarde strony z grubej tektury. To nasz absolutny hit. Moje dziecko patrzy na mnie, gdy czytam, a nagle pojawiają się te magiczne odgłosy, jakbym miała jakąś super moc, jakby chciała powiedzieć „Mamo, to ty tak potrafisz? Wow!”… Piękne chwile!
A Wy, jakie macie sposoby, by oczarować swoje dziecko?
Książeczka – „Kopciuszek. 30 bajkowych dźwięków”, wydawnictwo Olesiejuk
Blanka:
opaska i komin – hand made babci Asi
bluzka – Mango



