DSC_0505

Zabawki drewniane kontra plastikowe – HITY i KITY

Ostatnimi czasy świat nawet najmniejszych dzieci staje się coraz bardziej zawładnięty modą… I to tą wybieraną przez dorosłych. Czy zawsze warto kupować modne, drewniane zabawki?

Wszystko, co otacza teraz nasze dzieci ma być estetyczne. I owszem, bardzo podobają mi się dziecięce pokoiki, w których każdy nawet najdrobniejszy szczegół pasuje do reszty. Cieszę się, że coraz więcej dzieci wygląda gustownie, bez zbędnej ilości kolorów, wzorów, czy nadruków z postaciami z bajek. Dzięki temu już kształtujemy gusta naszych maluchów. Ale moda ta trafia też w kwestię zabawek, a to już wydaje mi się co najmniej dziwne. Fajnie, że dziecięcy design i ciuszki upodabniają się do świata dorosłych, ale nie zabawki, które od pewnego czasu, powinny być EKO, jeśli chcemy być nowoczesnymi rodzicami.

Jakie zabawki kupować – drewniane czy plastikowe?

Uwielbiam „szmaciane” lalki. Są estetyczne, mięciutkie, mogą być też pięknie kolorowe, dostosowane do dziecięcego odbierania świata i ponad wszystko są bezpieczne (!)…Nie mają tych wszystkich elementów, co lalki plastikowe, jak latające oczka i dziwnie długie rzęsy, które dziecko zawsze może oderwać i się najeść. I tutaj, EKO zabawki są super. Ale  zabawki drewniane… Puzzle, klocki, sortery… Tu sprawa jest już dużo bardziej złożona.
Dawno temu przeminęły czasy bazarowych, plastikowych zabawek, które po jednym walnięciu dziecka o podłogę (a umówmy się, to często największa frajda dla dzieciaczków), rozpadają się na części, zachęcając malca by je wsadził do buzi i (o, zgrozo) połknął. Zabawki plastikowe mają atesty, są dostosowane do wieku dziecka, wykonywane z mocnych, wręcz aż niezniszczalnych materiałów. Skoro więc tak „przesialiśmy” zabawki plastikowe na dobre i złe, to czemu akceptujemy te drewniane w pełni? W renomowanych sklepach wciąż spotykam drewniane zabawki, które śmiało można porównać do wcześniej wspomnianego bazarowego szajsu, czyli, które przede wszystkim, są niebezpieczne dla dziecka… Czemu? Tylko dlatego, że są drewniane i modne?

Na co zwracać uwagę kupując drewniane zabawki?

– Cena. Niestety, porządne drewniane zabawki są drogie. Płacimy nie tylko za modę, ale też przede wszystkim za materiał. Żeby drewniana zabawka była bezpieczna, musi być wykonana całkowicie z drewna, najlepiej twardego i zabezpieczonego utwardzającą, nietoksyczną i trwałą farba. To wszystko kosztuje.

Uwaga na zabawki ze sklejki! Wiele puzzli, czy drobnych elementów z zabawek niby całkiem drewnianych jest wykonanych z drzewnej sklejki. My miałyśmy już dwie takie zabawki, otrzymane w prezencie, i w obydwu warstwy sklejki się rozklejały. A razem z tym pojawiały się drzazgi, które mogły wbić się w małe rączki. A o połknięciu takiego elementu wolę w ogóle nie myśleć.

Doklejane papierowe ozdoby. Na wspomnianą wcześniej farbę producent musi wydać dużo, więc sporo zabawek obklejanych jest tekturą z kolorowymi nadrukami. Chyba nie muszę pisać o tym, co się z nią dzieje, po memłaniu ich w buzi.

 

 

 

Wniosek? My wolimy jednak mało modne, zabawki plastikowe. Wybieramy z oferty kilku, najbardziej znanych marek dla maluszków. Oprócz bezpieczeństwa i bardziej ekonomicznych cen, mają też mnóstwo innych plusów. Efekty dźwiękowe i świetlne świetnie rozwijają dziecko, a nie uświadczymy ich w zabawkach drewnianych. Świat idzie z postępem, to czemu mamy cofać się o kilkadziesiąt lat, kiedy takich bajerów dla dzieci nie było? Bo plastikowe są tandetne i brzydkie, nie pasują do wymuskanych pokoików? No nie pasują. Ale ja chowam córce te walące po oczach kolorami zabawki w śliczne, pastelowe pudła i jak chcę, żeby było pięknie to ich po prostu nie widać. A i mała ma radochę, bo codziennie bawi się zabawkami z innego pudła i ma urozmaicenie…

A Wy, mamy? Jakie macie podejście do mody na zabawki?

Blanka:
– sweterek – Mango
– ogrodniczki – H&M


O autorze -



  • Moje dzieciaki mają sporo zabawek (o zgrozo). Nie ulegam modzie, dla mnie ważne jest żeby zabawka była przede wszystkim bezpieczna :)

    • To prawda, bezpieczeństwo przede wszystkim. Ja część zabawek, które córka dostała, chowam na przyszłość, bo np. mają "guzikowe" oczka i inne tego typu niepozorne zagrożenia.

  • Moje maleństwo co prawda jeszcze się kręci w brzuszku ale ciesze się z twojego postu ponieważ wiem że jeżeli kupie małej zwykłe duże lego zamiast drogich klocków drewnianych to nie zrobie jej krzywdy nowoczesnością i nie naraże na PLASTIK. Co jest ostatnio zgrozą mam z internetu.

Wszystkie zdjęcia i treści na blogu są moją własnością. Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. Copyright © 2017 Chichotkitrzpiotki.pl