Oto 6 moich sposobów by na Święta wydać mniej, być przy tym eco, ale też bardziej podkręcić miłą, rodzinną atmosferę.
Święta od lat stanowią bardziej festiwal próżności, niż prawdziwy, ciepły, rodzinny czas. Wydajemy masę pieniędzy, często ponad stan, a potem mamy w domu mnóstwo niepotrzebnych prezentów i nadprogramowej żywności. Wiele rzeczy później wyrzucamy. To ani nie ekonomiczne, ani nie ekologiczne. Czas z tym skończyć! W tym roku podejdźmy do Świąt Bożego Narodzenia z głową i z sercem. Oto moje sposoby by Święta zorganizować ECOnomicznie.
Jak zaoszczędzić na Świętach – 6 moim corocznych sposobów
1. Nowe ECO dekoracje świąteczne
Świąteczne świecidełka, które podkręcają miłą atmosferę w domu kuszą nas już mniej więcej od połowy listopada. Są piękne, ale ich ceny już dużo mniej mi się podobają. Ale jest sposób na to, by trochę odświeżyć świąteczny look domu, a wydać niewiele. W końcu mamy teraz modę na naturę. Wykorzystajmy to. Pieczesz pierniki? Zrób kilkanaście dodatkowych z dziurką (można ją wykroić za pomocą dużej słomki), ozdób w sposób pasujący do twoich wnętrz, później przewlecz tasiemką i jest! Takie piernikowe ozdoby można zawiesić na choince, ozdobić nim wazon z gałązkami, albo powiesić na karniszu by zdobiły okno. Dla uzdolnionych manualnie doskonałym pomysłem jest zrobienie białych ozdób na szydełku w modnym stylu skandynawskim. To nie tylko świetne dekoracje, ale i pretekst do wspólnego czasu spędzonego z rodziną i budowania świątecznej atmosfery.
2. Porównuj ceny zabawek
Wiadomo, że święta bez prezentów, zwłaszcza dla dzieci, to nie to samo… My kupiliśmy prezenty przez internet, hurtowo, od nas i od dziadków na mikołajki i na Wigilię. I wiecie co? Rzeczy, które kupiliśmy można znaleźć w najróżniejszych kwotach, tak jak i wiele innych zabawek. Prezent mikołajkowy dla małej kupiliśmy za 45 zł, a w innym sklepie można go kupić za 89 zł. Jest różnica, prawda?
3. Zorganizuj składkę na prezenty
Dzieciaki uwielbiają dostawać masę prezentów. Ale po co ona dorosłym? Często kupujemy sobie nawzajem bzdety, których później nie wykorzystujemy. Według mnie, to błąd. W Święta spotykamy się w większym gronie, więc zorganizujmy rodzinną składkę. Każde pojedyncze gospodarstwo domowe wyda wtedy na prezenty mniej, a wbrew pozorom każda osoba dostanie jeden, porządny, pewnie bardziej trafiony prezent.
4. Róbmy zakupy w dyskontach i outletach
Centra outletowe to mój hit na co dzień, ale uwielbiam je zwłaszcza w okresie świąt. Znajdziecie je w każdym większym mieście, ale nawet jeśli mieszkacie dalej od wielkich aglomeracji, warto poświęcić jeden dzień na wyjazd do takiego miejsca. Są tam księgarnie, sklepy jubilerskie, markowe sklepy, w których kupicie prezenty od 30 do nawet 70% taniej. To samo tyczy się świątecznych zakupów spożywczych. W sklepach dyskontowych naprawdę można zrobić super zaopatrzenie na święta. Ja już sprawdziłam. Za zakupy, które tam kupię w przedziale od 150 do 200 zł, w „normalnym” sklepie wydam od 250 do nawet 350 zł.
5. Sami gotujmy
Małe działalności z wyrobami garmażeryjnymi robią teraz furorę. Sama czasami kupuję w takim, który mam blisko i jest, że tak to ujmę. „sprawdzony”. I choć taka żywność jest równie zdrowa i smaczna, jak domowa, to już na pewno nie jest tak tania. Warto zrobić samemu pierogi, uszka, bigos… Jeśli dobrze się zorganizujecie, uda się nawet jeśli jesteście aktywne zawodowo. Wszystko można przecież zrobić wcześniej, weekendami i zamrozić.
6. Podzielmy się gotowaniem
Nie od dziś wiadomo, że w święta się przeżeramy. Nawet jeśli idziemy na dużą uroczystą kolację, czy obiad świąteczny, w domu robimy dodatkowo jedzenie dla swojej „pojedynczej” familii… Później jemy na potęgę, a nierzadko wyrzucamy sporo jedzenia. Po co? Niech babcia Zosia zrobi pierogi, ciocia Marysia – bigos, ty zrób barszczyk, a twoja siostra – pierniki. Będzie mniej roboty, będzie oszczędniej. A takie wspólne przygotowania też tworzą fantastyczny, rodzinny klimat. Dużo łatwiej będzie też wtedy wcisnąć się w sylwestrową kreację…
Jeśli spodobał ci się ten wpis, pewnie chętnie przeczytasz też:


