Mikołajkowy weekend to idealny czas by lepiej poznać życie i pracę Świętego Mikołaja.
Dla dzieciaków to fantastyczna atrakcja. Odwiedziliście go już kiedyś? Nie? To zapraszam was chociaż do zobaczenia naszej wycieczki do wioski Mikołaja.
Dziś mało gadaniny, więcej zdjęć. Mam nadzieję, że będą dla was fajną inspiracją do spędzenia grudniowego weekendu, lub chociaż do poopowiadania malcowi trochę o tym gwiazdkowym okresie i pobudzenia świątecznej wyobraźni, dzięki której dzieciaki przeżywają Święta jeszcze lepiej i intensywniej. Warto podsycać tą wiarę, bo daje dzieciom masę radości, pobudza kreatywność, wyobraźnię. I daje cudowne wspomnienia na resztę życia. Ja wierzyłam w Mikołaja do 10 roku życia i było warto… 😀
Chata Świętego Mikołaja – Farma Iluzji
Wszystkie fotki zrobiliśmy w Farmie Iluzji. Wizyta tam to temat na oddzielny post. Jak większość miejsc dedykowanych rodzinom z dziećmi i to ma sporo fajnych atrakcji, ale też sporo kiczu i chińszczyzny, żeby sobie na biednych dzieciach lubiących te bzdety zarobić. I choć wiele bym w tym miejscu zmieniła, to i tak było super. Chata Mikołaja wyglądała jak z filmu, tak wiarygodnego Mikołaja nie widziałam dawno, a gdyby nie mijany co jakiś czas „plastik” byłoby po prostu świetnie. Mikołaj miał realistyczną brodę, okulary druciane, czapkę i cały strój jak ta lala. Do tego przechadzające się co chwila elfy. 😀 Ach, co musi się cudownego dziać w tych dziecięcych główkach przy takich widokach!
Ale z drugiej strony, tak wymagające są tylko oczy dorosłego. Maluchy zupełnie inaczej odbierają ten nasz świat. Dlatego spotkanie ze Mikołajem uznaję za bardzo ważny punkt w przedświątecznych przygotowaniach. My na dobre wpiszemy go do kalendarza na grudzień. Zróbcie to dla swoich dzieci! Warto!
A może znacie jakieś inne super fajne miejsce, wioskę Mikołaja, do której warto się wybrać w przyszłości?
Jeśli spodobał się wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:

















