Matka z kuszącą wizją obkupienia się za taniochę i miną, która wskazuje na to, że sprawa pozostanie w sferze marzeń… Bo u jej boku jest znudzone i doprowadzone do histerii dziecko, które marzy tylko o tym, by wyrwać się z tych sklepów. Nie dziwię się żadnej ze stron. Mam jednak kilka sposobów, by shopping z dzieckiem był udany i nie doprowadził nikogo do obłędu.
Ile razy już kupiłam sobie jakiś ciuch, powiedzmy za 200 zł, a potem wkurzałam się, widząc go na wyprzedażach z ceną, która sprawiała, że załamywałam ręce nad własną głupotą. Czasami sklepy schodzą z cen nawet 70%… Jakiś czas temu zdecydowałam, że w ogóle nie będę kupowała w niektórych markach poza wyprzedażami, bo nie dam robić się w balona.
I owszem, męczy mnie ten zakupowy szał, kobitki latające między wieszakami, jak dzikie zwierzęta w dżungli, łachy walające się po podłodze, kolejki do przymierzalni. Okropność! Ja sama mam tego czasami dosyć, a ciąganie dziecka w takie miejsca to już w ogóle na własne ryzyko. Bez dziecka z kolei czasami się nie da. Nie każda z nas ma możliwość zostawienia z kimś malucha na kilka godzin, a nawet jak ma, to czasami ta osoba jest niezbędna, żeby doradzić… I co tu zrobić?
Rozumiem matki, które zabierają dzieci na ubraniowe zakupy. Ba! Sama tak robię… Nie lubię kupować sama, „stary” nie ma czasu, a jedyna moja pomoc, w postaci własnej mamy, jest mi niezbędna, jako „radzak”. 😀 Wyobrażam sobie jednak co czuje dziecko, umęczone monotonią shoppingu… Co tu zrobić, żeby był i wilk syty i owca cała? 😉

Zakupy z dzieckiem – strategia I
Jeśli masz z kim zostawić dziecko, ale potrzebujesz porady, wyszukaj centrum handlowe, które ma bawialnię i wyślij tam dziecko z opiekunem. W czasie ich zabawy, zrób rozeznanie po sklepach, poprzymierzaj, rób telefonem foty w przymierzalni. Pewnie zajmie ci to jakiś czas, więc później wybawione i zmęczone dziecko lepiej zniesie godzinną rundę po przymierzalniach niż wielogodzinny maraton po sklepach, w dodatku z pełnią energii…


Z dzieckiem na zakupach – strategia II
Tej używam najczęściej…
- Zwleczcie się z łóżek jak najwcześniej i bądźcie w sklepach tuż po otwarciu. Gwarantuję sporo luzu w przymierzalniach. Normalni ludzie są w pracy, albo siedzą jeszcze w piżamach z kawą przy laptopach. To świetny czas na zakupy dla matek maluchów! 😀
- Zakupy mimo wszystko zacznijcie od bawialni. Jedna bluzka mniej cię nie zbawi, a zafundujesz sobie spokój. Zadowolony i wyszalany maluch będzie dużo bardziej tolerancyjny.
- Zadbaj o komfort dziecka, jeśli jest zima, zdejmij mu kurtkę, jeśli jest lato, a klimatyzacja działa na fulla, zabierz ze sobą sweterek. Niuanse są w stanie bardzo popsuć dziecku nastrój. Ma do tego prawo!
- Jeżeli tak jak ja macie w domu małą fashionistke, albo modniachę, to zacznijcie shopping od działu dziecięcego. O pardon, zapomniałam, że matki po prostu tak mają, że ciągnie je bardziej na działy dziecięce. 😀 W każdym razie dla mojej Blanki to niezwykle istotne, że jest w zakupowym teamie i też niesie swoją siatkę z ciuchami. A raczej wiezie w wózku… 😀
- Zawsze miej przy sobie zestaw do zabawiania. Ulubiona lalka,miś, balonik wyciągnięty z kieszeni, książeczka, czy naklejki podane w chwili irytacji ukoją malca i zajmą go… Na jakieś 5-10 minut. Nie liczcie na więcej. 😀
- Zróbcie chociaż jedną przerwę. Ja zawsze wybieram centra handlowe, które oprócz bawialni mają jakąś restaurację z niezłym kącikiem dla dzieci. Godzinka zabawy + wtrząchnięta pizza = jakaś dodatkowa godzinka na zakupy.
- Nie nastawiaj się na wielogodzinne zakupy, jak z czasów „przed dzieckiem”. Nawet jeśli miałabyś odwiedzić tylko 2-3 sklepy, ciesz się tym, co ci dano. Krótsze zakupy, z atrakcjami będą się maluchowi lepiej kojarzyć i będzie chętniej w nich uczestniczyć w przyszłości. Wyprzedaże trwają długo. Możecie pójść razem na łowy kilkakrotnie.

Zakupy z dzieckiem – strategia III
Nie załamuj rąk, jeśli te dwie strategie zawodzą. Pozostają zakupy w sieci, które mogą być nawet o wiele przyjemniejsze. Żeby były udane, stawiam na sprawdzone dla mnie marki, ulubione kolory, fasony, które zawsze sprawdzają się na mojej figurze. Wiele można dowiedzieć się nie tylko ze zdjęć, ale i z opisów. O, np. o składzie materiału. O tym,jak wybierać materiały, by były trwałe, pisałam już TUTAJ.
Blanka:
koszula – second hand
spodenki – Zara
sandałki – Melissa
opaska – hand made babci
![]()
Jeśli spodobał się Wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:
Jak wybrać najbardziej uniwersalne buty dziecięce na lato?
Dziecięca moda second hand? Czemu by nie!
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!
