Wiem, że sama nazwa brzmi dziwacznie. Jakby jakieś 2-3 lata temu, ktoś zaproponował mi taki przepis, popukałabym się w czoło i sięgnęłabym po klasyczny sernik. Tyle, że ten drugi idzie w dupsko i nie jest tak zdrowy, a co najważniejsze – nie jest aż tak pyszny! Serio, serio… Zapisujcie więc przepisik na absolutny rarytas dla kubków smakowych, pełen zdrowia. Zwłaszcza, że taki grzeszek kulinarny „kosztuje” tylko 315 kcal, a zasyca na dużo dłużej niż jego tradycyjny odpowiednik.
Moje podejście do wypieków znacznie zmieniło się w ciąży. Los szczęśliwie uchronił mnie przed cukrzycą ciążową. Ale moja „współciężarna” koleżanka miała taką niechcianą kumpelkę w drugiej połowie ciąży. Musiała dbać o indeks glikemiczny, więc kombinowała, jak jej się chciało coś dobrego oszamać, a wiadomo, że normalna sprawa – ciężarnej się chce. No i raz poczęstowała mnie ciastem marchewkowym. Ciężarnej się nie odmawia. Nie chciałam, żeby mnie myszy zeżarły. 😀 No i spróbowałam cholerstwa, choć wzbraniałam się przed tym od lat. 😀 I okazało się, że pycha jak nie wiem było. Od tej pory kombinuję, jak tu zrobić jakieś pycha ciacho, które będzie zdrowe i nie będzie bombą kaloryczną. Jak do tej pory ciasto marchewkowe miało niepodważalną pozycję. Do momentu, jak nie wymyśliłam tego sernika dyniowego… Niebo w gębie!

Sernik dyniowy bez mąki i tłuszczu – produkty
- 1 kg twarogu sernikowego
- 250 g mascarpone
- 5 jajek
- szklanka cukru
- 1 kg obranej dyni
- 4 łyżki stołowe nasion chia
- 5 łyżek stołowych kaszy manny
- cukier wanilinowy
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- płaska łyżeczka cynamonu
- 1 gorzka czekolada

Sernik dyniowy – przygotowanie
1 kg dyni (około połowa dyni standardowej wielkości) obranej i wydrążonej wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na około 30-35 minut. W międzyczasie poszatkować drobno czekoladę, lub zetrzeć na tarce. Po upieczeniu dyni odstawić ją do wystygnięcia i wówczas zblendować na jednolitą „papkę”. Do głębokiego naczynia przełożyć twaróg sernikowy i mascarpone, oraz przygotowaną dynię. Dodać proszek do pieczenia, cynamon, chia i kaszę manną. Wymiksować na średnich obrotach. W osobnym naczyniu roztrzepać jajka z cukrem i cukrem wanilinowym na piankę. Dodać jajka z cukrem do masy serowo-dyniowej. Wymiksować na niewielkich obrotach. Wlać na blachę (26x26cm) wyłożoną papierem do pieczenia i piec w temperaturze 200 stopni przez godzinę. Na 15 minut przed końcem pieczenia, wyjąć na chwilę sernik i posypać startą czekoladą.
Sernik nadaje się do jedzenia od razu po wystygnięciu, ale najlepszy jest następnego dnia, jak się „zejdzie”. 😀




Z przepisu wychodzi 12 porcji (jak na zdjęciu), po około 315 kcal każda. Smacznego!
![]()
Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:
Nasze bezglutenowe ciasto marchewkowe
Pychotki! Razowa tarta jabłkowa
Wytrawne muffiny dla matek karmiących i małych alergików
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

