Idzie weekend. Pogoda jest iście barowa. Nic tylko spotkać się ze znajomymi w jakimś ciepłym miejscu i napić piwka dla rozweselenia tej szarugi. 😀 Nie wykluczam, że grzanego. A jak piwko, to i zakąska by się przydała. Przypuszczam, że nie tylko ja mam w domu spory zapas dyni, z którą w pewnym momencie nie wiadomo, co robić. No to mam dla Was kolejny pomysł!
Po naszej wizycie na farmie dyń w Powsinie (piękne zdjęcia znajdziecie TUTAJ), mamy dyń tyle, że nie wiadomo, co z nimi robić. Była już zupa krem z dyni, i przepyszny sernik dyniowy (przepis TU). To teraz czas na słoną zakąskę. Inspiracją do tego przepisu był filmik, który wpadł na mnie kiedyś w sieci. Zmodyfikowałam go pod jesienne potrzeby i wyszło bombowo. A jak szłam z tymi grzankami na sąsiedzkie party, to inny sąsiad po drodze mało co nie zjadł mi tych grzanek wzrokiem. 😀 Więc, jak nie macie pomysłu, co zrobić z resztkami dyni, to już macie. Będzie smakowało wyśmienicie, czy to na imprezce, czy podczas jakiegoś filmowego wieczoru.

Przekąski do piwa – grzanki dyniowe
- 2 krótkie bagietki
- 2 jajka
- 3 łyżki śmietany
- szczypiorek (ilość wedle uznania)
- boczek wędzony ok. 200g
- 2 łyżki startego parmezanu
- sól i pieprz
- drobno pokrojona dynia (około 2 garści)
- mozzarella do posypania
- pestki słonecznika do posypania
- bazylia do posypania
Dynię oprószyć ulubionymi przyprawami (ja użyłam czosnku,czerwonej papryki i bazylii) i podsmażyć na łyżeczce masła do zrumienienia. Jajka roztrzepać w misce, dodać śmietanę, pokrojony szczypiorek i boczek, sól i pieprz oraz parmezan. W bułkach wykroić „tunel” o szerokości ok. 2 cm. Uzupełnić farszem z jajek i śmietany. Na wierzch poukładać dynię, posypać delikatnie mozzarellą i wstawić do piekarnika na około 15 minut. Wyjąć z piekarnika i posypać resztą mozzarelli, pestkami z dyni i bazylią. Wstawić jeszcze na 5 minut. Gotowe!
Smacznego i miłego weekendu! 




![]()
Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:
Nasze bezglutenowe ciasto marchewkowe
Pychotki! Razowa tarta jabłkowa
Wytrawne muffiny dla matek karmiących i małych alergików
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

