Żeby być gwiazdą trzeba mieć jakiś talent. Być świetną aktorką, piosenkarką… Ba! Nawet, żeby być celebrytką trzeba być nieco niezwykłym… Pięknym, ekscentrycznym… A ja nie robię nic niezwykłego, a gwiazdą jestem. I wiecie co? Gwarantuję, że Wy też nimi jesteście! 😉
Jak to możliwe? Gotuję, sprzątam, piorę… Taka w sumie jestem zwykła. Nudna może nawet. A jednak budzę podziw. I to nie mały. Sprawiam, że oczy się błyszczą, że wydawany jest radosny okrzyk zachwytu. Jestem naśladowana, tak jak fan naśladuje swojego idola. Ktoś chce być taki jak ja, robić te wszystkie nudne rzeczy. Ona, moja fanka, moja mała towarzyszka, córeńka.




Obsługa pralki to dla niej jak super moc. Moja super moc! 😀 A jak pozwolę „pomagać” sobie, w wywieszaniu prania, to Blanka jest trochę taką asystentką superbohaterki. Widać, jaka jest z siebie dumna. Trochę gorzej jest z odkurzaniem, bo tu trzeba być już mega odważnym i mała skupia się tylko na podziwianiu dzielnej mamuśki. A jak mieszamy razem zupę, to już w ogóle ekscytacja sięga zeniutu. W ogóle w kuchni to jest najlepiej. Zmywarka, mikser, blender i te metalowe garnki co wydają takie super dźwięki. Wszystko jest niezwykłe i fascynujące. Więc skoro moja fanka jest pod takim wrażeniem mojej działalności domowego szefa kuchni, w pewnym momencie stało się jasne, że trzeba się jej też dać rozwijać na tym polu. Moją kuchnię zagraciła więc drewniana kuchnia dla dzieci. I to był strzał w 10! Gotujemy razem, albo Blanka sama pitrasi dla mnie. Codziennie próbuję kilkunastu potraw, zapijam je herbatką. Nie wiem, jak ja schudnę będąc na takiej wypasionej diecie. 😀
Lubię, gdy robię obiad, a ona miesza sobie w maleńkim garnuszki bacznie mnie obserwując i naśladując moje ruchy. To jedne z najprzyjemniejszych momentów w moim macierzyństwie. Lubię się oglądać w jej oczach. Lubię też, gdy udaje mi się patrzeć na świat oczami mojego dziecka. Dzięki Blance, to pranie chce mi się wywieszać i ten obiad gotować. Wszystko to wydaje się przyjemniejsze, ważniejsze. I choć wiem, że to nie potrwa wiecznie i kiedyś pewnie, jak poproszę ją o wywieszenie prania, zamiast okrzyku radości usłyszę „zajęta jestem”, albo „chwileczkę”, albo „oj mamo!” i wiele, wiele tym podobnych, to dziś celebruję te momenty, gdy w zwykłych rzeczach mogę zobaczyć coś wspaniałego. Każda mama w pewnym momencie życia dziecka jest dla niego największą gwiazdą. Później bycie dla niej wzorem, będzie z pewnością dużo bardziej skomplikowane, ale postaram się podołać. A jedno jest pewne! Smacznym obiadkiem u mamusi raczej nigdy nie pogardzi! No chyba, że teraz. Bo mimo, że jest już szefem kuchni, niestety nadal pozostaje niejadkiem. 😀
A jak tam rozwijają się pasje Waszych dzieci?





kuchnia – Maxima (dystrybutor)
![]()
Jeśli spodobał się Wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:
Mamo, bądź super czarodziejką!
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

