Weekendowe wypady są przyjemne. Można na chwilę oderwać się od codzienności. Ale z dzieckiem? Kiedyś myślałam, że krótkie wypady nie są dla rodziców małych dzieci, bo to męczarnia. Więcej pakowania, rozpakowywania i różnych innych kłopotów organizacyjnych niż tego odpoczynku. Myliłam się.
Nie zawsze da się wyjechać na dłużysz urlop. Czasami nie można wziąć wolnego w pracy, czasami zwyczajnie brak kasy na typowy „wywczas”. Powiem szczerze, że tak czy inaczej bardzo zawsze lubiłam wyjazdy weekendowe. Można naładować akumulatory. Choć nie wypocznie się jakoś bardzo fizycznie, bo to za krótko, to psychicznie można się bardzo zregenerować. Dla bezdzietnych taki wyjazd to pikuś. Dwa plecaczki, auto, czy bilet kolejowy i jazda. Z dzieckiem sprawa wymaga już dobrej organizacji, ale też się da! Oto moje sposoby, które wypracowałam metodą prób i błędów. 😀

Wybierz nieodległe miejsce
Z dzieckiem podróż trwa sporo dłużej niż „normalnie”. Poza tym maluchy, często w dniu podróży są później senne i nieco rozdrażnione. A jak się już trafi jakaś choroba lokomocyjna, to w ogóle masakra. Dlatego warto wybrać miejsce, które jest dość blisko Waszego domu. W każdym regionie Polski są przecież piękne jeziora, lasy. Z pewnością gdzieś znajdzie się jakaś fajna agroturystyka, ośrodek wypoczynkowy, czy pensjonat. U nas padło na oddalony o około pół godziny drogi od domu – Zalew Zegrzyński, reklamujący się jako „Mazury pod Warszawą”.
Wcześniej znaliśmy to miejsce tylko z jednodniowych wypadów, ale w ciąży, kiedy bałam się wyrwać gdzieś dalej, polubiłam tam spędzać krótkie urlopy.
Wyjedź wcześnie
Tu np. ostatnio popełniłam błąd. Zasugerowałam się dobą hotelową, która zaczynała się od 14 i… wpakowaliśmy się w korki. Pomijając już fakt, że straciliśmy sporą część dnia. A można było spakować torbę podręczną z jakimiś najważniejszymi rzeczami, dojechać na miejsce i już pojeździć na rowerach, albo posiedzieć na plaży, a dopiero potem zameldować się w pokoju. Na drugi raz nie popełnię tego błędu.


Zaplanuj czas
Na dłuższych wyjazdach jest czas, żeby poznać miejsce w którym się wypoczywa. Znaleźć najfajniejsze knajpki, atrakcje dla dzieci, czy trasy rowerowe. W trakcie weekendowego wypoczynku szkoda czasu. W dobie internetu, wszystko można i należy znaleźć sobie wcześniej i dobrze zaplanować. Wtedy zadowolenie z wyjazdu gwarantowane, a choć odrobina zamieszania mniej jest na wagę złota.
Polub miniatury
Zawsze denerwowało mnie, jak w zestawach plastikowych opakowań były takie malutkie pudełeczka. Co tam wsadzić? Ano na weekendy się przydają. Np. na odliczoną porcję mleka w proszku dla malucha. Fantastycznym gadżetem są też maleńkie buteleczki, które można napełnić ulubionymi kosmetykami, by nie brać dużego opakowania i nie mnożyć bagażu. W małych pojemnościach można też kupić pastę do zębów, czy dezodorant.
Aby zminimalizować cały mandżur, którego przy małym dziecku jest cała masa, warto też policzyć średnią dzienną ilość pieluch które zużywa, by zabrać zapas tylko na dwa dni.


Zaplanuj garderobę
Nie żeby się tam jakoś stroić, ale wiadomo – dziecko lubi się brudzić i wybrudzić rodziców. Całej naszej rodzinie zabieram więc tylko po kilka rzeczy, ale tak, by wszystkie do siebie pasowały i by można je wymieniać. Wtedy trzeba zabrać dużo mniej ubrań, ale nie wygląda się jak rodzina flejtuchów.
Przydatne gadżety
Każdy ma tam jakieś swoje niezbędniki. Dla mnie to będzie termos – w ciągu dnia na herbatę, czy kawę, a na wieczór, aby zostawić wodę na poranne mleko (wiele miejsc nie ma czajników w pokojach). Zawsze mam też ze sobą wilgotne chusteczki antybakteryjne, suchy szampon i wodę toaletową o zapachu wanilii, która odstrasza komary. 😀


A Wy? Lubicie weekendowe wypady?
![]()
Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:
8 patentów na przyjemną podróż z dzieckiem
Pełnoetatowa mama na wyjeździe bez dziecka
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

