W upały często ma się ochotę na nieco kwaskowe, orzeźwiające napoje. Niestety, to, co możemy kupić w sklepach jest tak naszpikowane chemią, że nie nadaje się do picia, zwłaszcza dla dzieci. Mam jednak sposób by było i smacznie i zdrowo. Oto domowa woda smakowa w kilku wersjach. Któraś na pewno zasmakuje Twojej rodzinie.
Jak już się pewnie zorientowałyście, nie jestem pogromczynią cukru w diecie mojej rodziny, a produkty z „E” nie śnią mi się po nocach. 😀 Ale są pewne granice. Producenci, zwłaszcza w napojach, oferują nam taką masę chemii i cukru, że aż mnie – eko-sceptyka, sprawa poraża.

Lubię żeby było zdrowo, ale też jestem wygodnicka. Dlatego mam dla Was sposób na smaczne napoje dla całej rodziny, które robi się tak szybko, jak herbatę.


Jak zrobić domową wodę smakową?
Nic prostszego! Ja do sporej szklanki – ok. 330 ml wlewam odrobinę wrzątku – tak do 1/5 szklanki. Dla smaku dodaję połowę płaskiej łyżeczki cukru trzcinowego, ale to nie jest konieczne. Po upływie 2-3 minut do wody o temperaturze ok. 80 stopni, dodaję ulubione, wcześniej umyte owoce. Czas jest tutaj bardzo istotny, bo dodanie owoców do zbyt gorącej wody „zabija” witaminy i odbiera owocom smak, przez co nie są już takie smaczne, by je zjeść po wypiciu napoju. Z całości robi się bardziej kompot niż napój. 2-3 minuty ochłodzenia wrzątku to idealny czas, by woda była na tyle ciepła, aby owoce „oddały” część smaku, ale przy tym nie straciły całkiem koloru. Nam najbardziej smakuje woda agrestowa i malinowa, ale można przyrządzić wodę z dowolnych owoców – borówek, truskawek, wiśni, porzeczek, czy cytrusów (te najlepiej sparzyć przed pokrojeniem). Po upływie minuty, dolewamy zimną wodę i dodajemy kostki lodu. Gotowe! 😉






![]()
Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie sprawdzicie też pozostałe przepisy:
Najlepszy przepis na domową pizzę (z fit ciastem i dodatkami)
Wytrawne muffiny dla matek karmiących
Bezglutenowe ciasto marchewkowe
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

