Prawdziwe „przywiązanie” dzieciaków do zabawek „dla dziewczynek” i „dla chłopców” pojawia się dopiero w wieku przedszkolnym. Wcześniej dzieci dobierają sobie zabawki bardziej spontanicznie, nie pod wpływem grupy, a zgodnie z własnymi upodobaniami, czy za sprawą naśladowania rodziców.
Warto to podtrzymywać, by nie ograniczać dziecięcej kreatywności. 4-5 latki niekiedy nawet z obrzydzeniem wskazują na zabawki przypisane przez nasze społeczeństwo do jakiejś płci. Mówią oburzone – „to dla dzieeewczyn”, albo „to dla chłopaków”. Ale, gdy obserwuję maluchy na naszym osiedlowym placu zabaw, takie z grupy wiekowej Blanki – roczniaki i dwulatki, to takie podziały dla nich nie istnieją. Często chłopcy sięgają za wózki dla lalek przyniesione przez dziewczynki, a dziewczynki bawią się z chęcią samochodzikami chłopców.


Takie maluchy nie przejmują się jeszcze tym, co powiedzą koleżanki i koledzy. Bardziej interesuje ich naśladowania dorosłych. Poza tym, to co inne niż zazwyczaj, jest fascynujące. Idąc tymi tropami, malutcy chłopcy widzą przecież, że ich tatusiowie często prowadzą wózki na wspólnych spacerach, a małe dziewczynki, że mamy, babcie, ciocie są niekiedy super kierowcami. Poza tym, jak świetnie jest się rozpędzić ile sił biegnąc z takim wózkiem. Albo jak fajnie jest spuszczać samochodziki z górki. Niezależnie, czy jest się chłopcem, czy dziewczynką.
I choć producenci coraz bardziej podchwytują te dziecięce preferencje, to rzadko kiedy widuję maluchy, które bawią się zabawkami które odgórnie nie należą do ich płci, o ile to nie właśnie takie podwórkowe „cudzesy” o których pisałam. Dziewczynki, które mają samochodziki znam, ale chłopców z wózkami? No, ani jednego. A przecież są teraz świetne możliwości, które estetycznie wpasowują się w stylistykę dla dziewczynek, czy chłopców. Są drewniane wózki stylizowane na samochodziki. W Ikei można kupić świetne pluszowe lalki, bez podkręconych rzęs, czy słodkich różowych ciuszków. Takie minimalistyczne, których żaden chłopiec się nie powstydzi. A dla dziewczynek są przecież piękne, skupione na dziewczęcych detalach samochody, parkingi na samochodziki, którymi w tak fascynujący sposób się zjeżdża małymi autkami, czy kolejki.



Drewniana kolejka dla dziewczynki Bigjigs
Piszę o tym, bo mamy okres świąteczny, i zauważyłam, że każde zdjęcie, które wrzucam na Facebooka, czy Instagram, na którym w tle pojawiają się Blanki zabawki, budzi Wasze reakcje, bo poszukujecie fajnych prezentów dla dzieci. O tą kolejkę ze zdjęć pytałyście mnie sporo. Głównie pod kontem tego, że kolejka to ogólnie świetna zabawka, a ta nasza jest taka ładna, idealna dla dziewczynki. To kolejka Bigjigs. Drewniane tory składają się w przeróżne kompozycje. Można dokupywać poszczególne elementy i poszerzać budowlę. Blanka uwielbia tą kolejkę. A ja Wam powiem, że oprócz wspólnego układania klocków, ta kolejka, to jedyna zabawka, którą lubię się z Blanią bawić.



Drewnianą kolejkę, taką samą jak nasza znajdziecie na www.epinokio.pl (klik). W tym sklepie kupicie też mnóstwo dodatków, którymi można rozbudowywać tory, czy budować wokół nich miasteczko.
![]()
Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:
Czytamy! Książeczki dla dzieci od 0 do 2 lat
4 kroki by wydać mniej na zabawki w Święta
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

