Z tymi trzema poradnikami zaczynam mój rok. Jeden z nich znam już od dawna, ale regularnie do niego wracam. Dwa pozostałe, każdy w swoim rytmie, mają prowadzić mnie przez ten rok. By żyło się lepiej, zdrowiej, szczęśliwiej!
Od jakiś 2 lat jestem zakochana w książkach poradnikowych. Kontakt z książką, to fantastyczna chwila relaksu. A poradniki jak dla mnie wygrywają w zabieganym życiu matki, która czasem ma tylko 5 minut dla siebie, między przygotowaniem obiadu, a spieraniem farbek z dywanu. Łatwiej się od nich oderwać, by nie stracić wątku, a to, że odrywać trzeba się będzie co i rusz, to jest jak w banku. Poza tym mogą pomóc nam poukładać sobie wszystko w głowie, by jeszcze lepiej i jeszcze szczęśliwiej żyć, jako kobiety, żony, matki… Ja je uwielbiam.
Ten rok zaczynam z trzema. Jedną z nich dobrze już znam, inne czytam w wyznaczonym rytmie, bo niejako mają prowadzić mnie przez ten rok. Jedna tydzień po tygodniu, druga miesiąc po miesiącu.
Poradniki dla kobiet – organizacja, motywacja, lepsze i szczęśliwe życie

„Twój dobry rok” Agnieszka Maciąg (do kupienia TU)
Musiałam mieć tą książkę! Przeczytałam już całą serię „Smaków” Agnieszki Maciąg i śmiało mogę powiedzieć, że aż trzy z nich są w mojej top 5 poradnikowych książek. Opowiem Wam jeszcze o nich szerzej, ale dzięki nim odmieniłam swoją codzienną rutynę, nie przesadzę, jeśli powiem, że o jakieś 50 %. I to oczywiście na lepsze! Dlatego ta, nowa książka, będzie mnie prowadzić przez rok.
Jest podzielona na 12 części, każdą czyta się na początku miesiąca. Jak na razie, wiadomo, mam za sobą 1/12 książki, czyli rozdział „styczeń”. Nie zawiodłam się. Jest tu sporo inspiracji, do tego, jak ciekawie, w zgodzie z naturą, porami roku, Świętami, czy czasem wolnym od pracy i w zgodzie z samą sobą spędzić rok. Znajdziecie tu sporo dla ciała i dla ducha. Zdrowe, sezonowe jedzenie, zioła, przyprawy, naturalne lekarstwa, joga, ajurweda, techniki relaksacyjne, życie w pełni, zarównie rodzinnie, jak i z samą sobą. Po prostu klucz do tego, aby szczęśliwie spędzić rok.







„Miej umiar”, Natalia Knopek (do kupienia TU)
Na tę książkę trafiłam w sumie z YouTube`a, gdzie polubiłam ćwiczenie jogi z Natalią Knopek i jej kanałem. Z kanału, trafiłam na bloga, a z bloga na jej książki. Bardzo podoba mi się idea „wyzwania minimalisty”, porządkowania życia i samokontroli, którą proponuje. Kluczowy w tej książce jest podtytuł „52 kroki do życia po swojemu”. 52 kroki bo 52 tygodnie ma rok. Kolejna książka do czytania i do wdrażania w życie przez cały rok, tym razem nie co miesiąc, ale co tydzień. Fajny poradnik, o tym jak poukładać swoje życie i wewnętrzne i zewnętrzne. Książkę już przeczytałam pod koniec roku, ale teraz wracam do niej i podejmuję wyzwanie pierwszego tygodnia. Idą zmiany i to trwałe zmiany! A nie tylko postanowienia noworoczne, które mijają wraz z zimą, albo i z samym styczniem.






„Elementarz stylu” Katarzyna Tusk (do kupienia TU)
Uwielbiam tę książkę i wracam do niej jakoś co pół roku, gdy tylko chaos pojawi się w mojej szafie. Przypominam sobie wtedy, co zrobić by go okiełznać i znów mieć co na siebie włożyć. Odgrzebuję zapomniane, niby nudne rzeczy, by mieć jak wykorzystać te fajne. Czasem coś dokupię, ale w końcu z głową i nie kompulsywnie. Warto mieć tę książkę i wdrożyć w życie. Dzięki niej zaczęłam kupować mniej, bo potworzyłam fajne zestawy. Zyskałam bazę ubraniową i nauczyłam się raz na jakiś czas robić czystki w szafie. A to wszystko przekłada się na oszczędność czasu, pieniędzy i sprowadzenie do minimum dni, w które strój pogorszył mi humor, bo czułam się głupio, nieswojo, zbyt odstrojona, albo zbyt niechlujna.





A Wy, jakie książki zamierzacie przeczytać w tym roku?
Może znajdziecie coś na wyprzedażach?



