Posiadanie dziecka zobowiązuje. Kiedyś nie chciało nam się malować pisanek, ale malucha trzeba czymś zająć. Poza tym tworzenie rodzinnych tradycji jest taaakie przyjemne! Wczoraj pół dnia upłynęło nam więc na plastycznych wariacjach. Udało się też przemycić troszkę recyclingu… Zobaczcie co nam z tego wyszło!
Chciałam, żeby pisanki pasowały do naszych wnętrz, były delikatne, pastelowe. Trudno mi było znaleźć farbki w takich kolorach, a te które wyszukałam miały astronomiczne ceny. I wtedy pojawiła się myśl…
Pisanki malowane lakierami do paznokci
Przecież od dłuższego czasu w sporym pudle w łazience zalegają mi lakiery do paznokci. Już pewnie nigdy się nie przydadzą, bo miłość do lakierów hybrydowych jest zbyt wielka. 😀 No więc wybrałam najbardziej pożądane kolory i jazda. Pisanki pięknie się błyszczą i mają nasycone barwy. A przy tym nie wydałam na nie żadnych nadprogramowych pieniędzy, bo lakiery i tak by pewnie z biegiem czasu zaschły. Blanka w tym czasie malowała kredkami jajka styropianowe i była całkiem niezła zabawa. Na przygotowanie takich pisanek potrzeba kilkanaście minut wolnego czasu. Chociaż całość trwa o wiele dłużej, bo lakier do paznokci trochę schnie… Oj jak ja się cieszę, że już nie muszę suszyć tak długo pazurów. 😀 Nasze pastelowe pisanki nie są może idealne, ale fajne, bo hand made. 
Dzisiaj mało gadania, dużo zdjęć.
A jak tam Wasze pisanki? Już gotowe? Wesołych przygotowań do Świąt dziewczyny! 😉










![]()
Jeśli spodobał się Wam ten post, pewnie chętnie przeczytacie też:
Wyczarowaliśmy i jest: wiosna w naszym domu
9 pomysłów na małe wnętrza
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

