Pierwszy raz zakładamy rękawiczki…
Wcześniej Blanka chodziła w cudacznych kombinezonach dla mini mini maluszków, które miały w sobie wszyte rękawice jednopalczaste. Teraz jest już sporą dziewczynką, więc cudaka robić z niej nie będziemy. Rękawiczki inauguracyjnie na początek sezonu zimowego zakładał tata Blanki. Niemało się chłopina namęczył. Oczywiście mamusia musiała się wtrynić i co-nieco poprawić. Blanusia mocno protestuje przed ciepłymi ubiorami i chyba wolałaby cały czas lato (nie ona jedna), ale jak już wyjdzie na tą zimnicę, to wszystko jej pasi. No i oczywiście znowu ubieramy się warstwowo, bo pogoda oszalała… Nasza przejściowa kurteczka w połączeniu z futrzaną kamizelką wygląda bardzo dobrze i stanowi praktyczny zestaw dla rozlatanego maluszka. Koniec gadaniny, oto foteczki z naszego leśnego spacerku.
![]()
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!







