Warto czasem pomyśleć tylko o sobie. My kobiety chcemy wszystkim dookoła dogodzić. Partnerom, dzieciom, znajomym, rodzinie. I zapominamy o sobie… Koniec z tym!
Dlaczego? Bo szczęśliwsze, zrelaksowane my, damy jeszcze więcej szczęścia naszym bliskim. Nawet jeśli nie skupiamy się na wyścigu szczurów, robieniu zawrotnej kariery, a w zamian priorytetem staje się rodzina, uczucia, bliskość, to i tak stawiamy sobie zawsze jakieś cele, ciągle gonimy. Bo obiad musi być nie tylko zdrowy, ale też codziennie inny, bo dom wymaga ciągłego pucowania. Owszem, to też jest jakoś tam ważne, o ile nie stajemy się więźniami własnych obowiązków. Skupmy się czasami na sobie, a życie nasze i naszych rodzin będzie, paradoksalnie, lepsze. Nasi faceci, nasze dzieci potrzebują przyjaciółki, opiekunki, strażniczki domowego ogniska… Ale całkiem dobrze jest też wzbudzać w ich oczach podziw, niech będą z nas dumni. To dobrze podziała na psychikę całej rodziny. Ale do tego musimy lubić nie tylko swoich bliskich, ale i siebie. Bądźmy, rozpromienione, zrelaksowane, rozpromieniajmy dni naszym pięknym, kobiecym blaskiem.
No to polubmy siebie, zadbajmy o urodę, czas tylko dla siebie, zrelaksujmy się, wyciszmy, naładujmy akumulatory, żeby jeszcze pełniej być z nimi! Mój sposób na to? Wyślijcie dzieci na spacer z tatą, babcią, ciocią, a same raz w tygodniu zróbcie sobie domowe spa. Ale nie byle jakie… Takie slow, bez pośpiechu, z kieliszkiem wina, dobrą muzyką, zapachem ulubionych olejków eterycznych, światłem świec i… eko zabiegami! Uwielbiam je, nie ładujemy na siebie chemii, dużo oszczędzamy, ale też, uwierzcie mi, zabiegi z naturalnych składników o niebo lepiej działają. To teraz czas na przepisy!
Naturalne domowe zabiegi – moje ulubione przepisy
Mleczna, rozgrzewająca kąpiel
- pół litra mleka,
- trzy łyżki miodu,
- pół łyżeczki cynamonu,
- 5 goździków
Pobudzający peeling nawilżający
- 3 łyżki grubo zmielonej kawy,
- 2 łyżki jogurtu naturalnego,
- 1 łyżka oliwy,
- 1 łyżka miodu
Voila! Już nie mogę doczekać się soboty, bo to dzień mojego SPA. Zachęcam was do takiego rytuału. A może zaprosicie do niego partnera wieczorem? To idealny sposób na wprowadzenie slow love o którym niedawno pisałam. Te zabiegi rozgrzeją i pobudzą… Wieczór będzie wtedy wasz! 😉



