…karmienia i wieczornych przytulasków. Ekonomicznie i dla małych przestrzeni!
W pokoiku dziecięcym bardzo przydaje się nie tylko krzesełko dla maluszka do rysowania, ale też miejsce w którym może cupnąć razem z rodzicem. Fotel przydaje się do karmienia, czytania bajek, czy usypiania malucha. Nie mogłam więc znieść faktu, że u nas, w Blanki w pokoju go nie było i te wszystkie czynności odbywały się w sypialni rodziców. Oczywiście usłyszałam od sceptycznego TB, że „Weź przestań, pieniądze będziesz wydawać a tam i tak miejsca nie ma…”. Bla, bla, bla! 
Jak urządzić kącik do czytania bajek? Tanio, ładnie i wygodnie…
Bo rzeczywiście, pokoik jest niewielki, a i budżetu wielkiego nie chciałam przeznaczać na ten mebelek. I dało się. Pierwsze o czym pomyślałam to pufa, albo worek sako bo wygodne i starsze dzieci bardzo je lubią, a nawet w ciąży miło mi się na nich siedziało podczas zajęć w szkole rodzenia, gdzie właśnie takie były. Tylko one są dość spore… Ale jak się okazuje nie wszystkie. Znalazłam pufę w kształcie fotela z oparciem, z białej eko skóry, która świetnie pasuje do różnych wystrojów, więc w razie co możnaby ja przenieść do innych pomieszczeń w naszym mieszkanku. Wybrałam rozmiar S (były rozmiary do XL) i jest. Na szczęście maminy zadek się w nim mieści i jest nam bardzo wygodnie z Blanką! 😉 Do tego patchworkowa poduszka, która sprawia, że fotel jeszcze lepiej wpasowuje się w stylistykę pokoiku i gotowe. Całość kosztowała mniej niż 200zł. A fotel podkradamy też, jak przyjdzie do nas więcej gości „kanapowych”… Ale csii, Blanka nie wie o tym, bo wtedy śpi! 😉
Ładnie, prawda?





