Idealne do celebrowania weekendowych poranków…
Rodzinne weekendy są fantastyczne. W domu cała załoga, to i łatwiej wszystko ogarnąć. Dlatego znajdzie się też czas na bardziej wyjątkowe, odświętne śniadanie. Kluski leniwe to danie mojego dzieciństwa. Uwielbiałam jak mama je przyrządzała.
Teraz czas na moją wersję. Bezglutenową i z pewnymi unowocześnieniami. Po prostu mniam! Danie dość szybkie, choć wbrew pozorom wcale nie dla leniwych, bo sporo po nim sprzątania. Ale mimo wszystko zachęcam.
Składniki na bezglutenowe kluski leniwe:
- 1 kg sera białego półtłustego
- pół szklanki mąki kukurydzianej
- pół szklanki mąki ziemniaczanej
- 3 jajka
- 2 łyżeczki cynamonu
Ciasto ugniatamy i dzielimy na kilka mniejszych części. Każdą z nich formujemy w wałek, lekko spłaszczamy go dłońmi i kroimy ukośnie na małe kawałeczki. Kluski wrzucamy do osolonej, gotującej się wody do momentu wypłynięcia na wierzch i jeszcze przez około pół minuty po.
Składniki na maślaną polewę:
- pół kostki masła
- 3 łyżki cukry trzcinowego
- 4 łyżki płatków migdałowych
- łyżka startej skórki z pomarańczy
Masło rozpuszczamy na patelni, dodajemy cukier, migdały i skórkę pomarańczowa i prażymy do zrumienienia.
Na koniec polewamy kluski przygotowanym sosem i posypujemy dla smaku słodkim kakaem. Gotowe!
Wersja szybsza, którą uwielbiam, bo jadałam jako mała dziewczynka, to gorące kluski na które kładziemy do rozpuszczenia kilka plasterków masła i posypujemy cukrem.
To co dziś jecie na śniadanie? 😉


