Pieczenie pierniczków w gronie rodziny i przyjaciół to już u nas stała, grudniowa tradycja. Przepis na same pierniki mam jeden, sprawdzony od lat. Ale tym razem, mimo wszystko naszej pierniczki są zdrowsze i piękniejsze, bo odkryłam nową metodę ich lukrowania. Sprawdźcie same, a gwarantuję, że już nigdy nie kupicie gotowych, chemicznych mieszanek, ani nie zrobicie tradycyjnego lukru.
Od dawna staram się odchodzić od chemii i nie pozwalałam Blance na kupowanie kolorowych mieszanek lukrów do zdobienia ciasteczek. Wybierałam te białe, bez E składników. Ale miały dwie wady. Dla małej rączki ciężko je się wyciskało z tubki. Po drugie, co tu dużo ukrywać. Były drogie.
Z kolei tradycyjny lukier robiony na bazie cukru pudru z wodą lub sokiem z cytryny, bądź pomarańczy, miał szarawy, półprzezroczysty kolor, spływał z ciastek. Był smaczny, ale nieestetyczny.
I oto dopiero w tym roku, wpadłam na nowy sposób przygotowywania domowego lukru. Ten jest prawdziwie biały, wystarczająco gęsty by nie spływać z ciastek. Do tego jest o wiele smaczniejszy. Nie tworzy grudek w trakcie lukrowania, ale mimo to, na ciastkach zastyga szybciej niż tradycyjny. Wystarczy tylko wodę zamienić na… śmietankę! Biały cukier puder i biała śmietanka dają połączenie idealnie białe, idealnie słodkie i o nieco gęstszej konsystencji. Taki lukier i wykałaczka tworzą duet doskonały do ozdabiania ciasteczek. Także w wykonaniu maluchów.
Naturalny prawdziwie biały lukier, który nie spływa z pierników
- 3 mocno czybate łyżki stołowe cukru pudru
- 3 łyżeczki śmiatanki 30%
- 2 krople aromatu waniliowego

Dobrej zabawy!
N.
![]()
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, pewnie chętnie przeczytasz też:
Jak uratować twarde pierniki
Najtańszy i najpiękniejszy sposób na pakowanie prezentów
Domowa sesja świąteczna – co zrobić, żeby wyszła jak najlepiej?
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!
