No i masz ci babo placek. Ja sama planów noworocznych nie miałam… Ale chłopina mój i owszem! A, że papiery już prawie 5 lat temu podpisane, to trzeba iść na jakieś tam ustępstwa… 😉 A więc, nasze domowe gospodarstwo przeżywa właśnie rewolucję!
I wiecie co, to rewolucja, która muszę przyznać, udała mu się! Już wam spieszę z tłumaczeniami.
Więc mąż mój, jako aktualnie jedyny żywiciel i głowa rodziny, stwierdził, że marnotrawimy czas i pieniądze i należy to zmienić z nowym rokiem. No i co, jak co, często się wymądrza bez sensu, a ja jednym uchem wpuszczam, a drugim wypuszczam… Ale tutaj ma rację. (Tylko uważaj kochanieńki, jak to przeczytasz, to się za bardzo nie podhasaj, bo jak się „szyja rodziny” wkurzy, to biada Ci, biada… :D.)
No, ale wracając do meritum, już bez pogróżek małżeńskich, mało, że zakupy się robiło niby jedne porządne w tygodniu, to ze dwa, trzy razy trzeba było wpaść po coś, czego się zapomniało, albo się nagle urodziło, że by się zjadło… A potem z tego wszystkiego sporo się psuło i wolę sobie nie wyobrażać ile kasy trafiało do kosza. Aż wstyd! A jak rodzina z dzieckiem, to przecież wiadomo, że miejsca na bezmyślne roztrwanianie pieniędzy nie ma, bo lepiej zaoszczędzić w to miejsce na jakiś fajny weekendzik, albo nawet na nową zabawkę.
Na tym jednak nie koniec. Strategia ma polegać też na tym, żeby oszczędzać też czas. Bo tak naprawdę te kilka godzin tygodniowo spędzonych na pojechaniu do sklepu, łażeniu po nim, staniu w kolejce, powrocie, przyniesieniu zakupów do domu, można sobie spędzić fajnie, spokojnie, rodzinnie. Ileż przecież przyjemniejszy jest wieczorny spacerek niż w zamian rajd pomiędzy mięsem, jogurtami, a srajtaśmą… I oznajmił mi mój mąż, za moim szybkim przyklaśnięciem, że będziemy robić zakupy spożywcze przez internet. Kiedyś myślałam, że to opcja dla leniwych, albo zarobionych, czy wręcz rozrzutnych, bo tyle kasy trzeba zapłacić pewnie więcej za taki luksus… I tak bez researchu, jak głupia, wydałam osąd, który był wyjątkowo błędny…
Jakie są plusy internetowych zakupów spożywczych?
1. Nie musisz wychodzić z domu, ale to chyba jasne. Zaoszczędzasz więc przede wszystkim czas, dla rodziny.
2. Masz zakupy przywiezione pod drzwi, więc nie ma tachania siat…
3. Nie wydajesz na paliwo… Ale dopłacasz minimum 9 zł za dostawę.
4. Tylko, że te pieniądze tak naprawdę oszczędzasz. Oj tak, tak. Która z nas kiedykolwiek nie kupiła przy okazji zakupów spożywczych jakiegoś sprzętu gospodarstwa domowego, albo chociaż małego, ślicznego kubeczka, albo rameczki, które przecież były w promocji… No były! Ale nie były też potrzebne tak bardzo, skoro wcześniej o nich nie pomyślałyśmy. Oj, ja w ten sposób zawsze uzupełniałam rachunek o jakieś kilkadziesiąt złotych (sic!), zwłaszcza w kochanych dyskontach z wyspami pełnymi cudeniek. 😀 Nie mówiąc już o robieniu zakupów na głodzie, kiedy jemy oczami, kupujemy więcej, a potem więcej wyrzucamy do kosza…
5. Poza tym, jest cudowna opcja w sortowaniu produktów „najtańsze”. Owszem, nie każdy produkt można wybrać wedle takiej kategorii, ale sporo jednak można. W zwykłym sklepie straciłabym chyba całą dobę, gdybym miała aż tak wpatrywać się w ceny. A tutaj, mam nawet przeliczoną ilość kasy za jedno jajko i już dokładnie mi wali po oczach, że zamiast wziąć 2 opakowania jajek po 6 sztuk, lepiej kupić giga pakę z 12 jajkami. Na żywo o tym często zapominałam. A tutaj, samo mi się wyświetla. Eureka!
6. Zakupy są bardziej przemyślane. Przynajmniej u mnie. Nie kieruję się, jak zwykle wyznaczonymi alejkami i co mi tam wpadnie w oko, tylko muszę mieć już jakiś plan na zakupy…
No, a skoro mowa o planie… Postanowiłam jeszcze dorzucić coś od siebie do tego naszego usprawniania domowego budżetu. Zrobiłam dla nas planner posiłków z listą zakupów na cały tydzień. Dzięki temu, mam nadzieję, już nic nam się psuć nie będzie, a i ciągłego dokupywania rzeczy w osiedlowym sklepiku unikniemy. Więc jeszcze więcej tego czasu i pieniędzy zostanie z nami.
No i czy ja nie jestem po prostu
perfect housewife? 😀 No ma ten mój chop szczęście, że nie wiem co! 😀 Ale, ale… Żeby nie było, że jestem samolubna, mam też dla was
planner do pobrania o TUTAJ. Częstujcie się i cieszcie większą ilością czasu dla najbliższych… A i zawsze może na jakiś nowy krem sobie przykitracie pieniążki. 😉