Zawsze marzyłam o posiadaniu toaletki. Malowanie się w świetle dziennym, do tego na siedząco to mega komfort. Wykombinowanie na nią miejsca w małym mieszkaniu, wydawało się niemożliwe. A jednak!
W dużych mieszkaniach i domach, kobiety mają toaletki w sypialniach, albo dużych, widnych łazienkach z oknami. W bloku, okien w łazience nie uświadczysz. A sypialnię mamy taką małą, (pokazywałam Wam ją TU), że ledwo mieści się łóżko. 😀 Mimo to nie poddałam się. Już raz spełniłam swoje wnętrzarskie marzenie posiadania prawdziwego biurka, które wkomponowałam całkiem zgrabnie w stylistykę pokoju dziennego. Wyglądało tak (KLIK).
Po remoncie, postanowiłam trochę odmienić design biurka. Przy okazji, pomyślałam, że skoro pasuje w dużym pokoju biurko, to, co stoi na przeszkodzie, żeby zrobić z niego biurko-toaletkę. Wystarczyło powiesić subtelne lustra, postawić na nim kilka pudełeczek z ukrytymi kosmetykami i gotowe. Efekt oceńcie same. 












Moje biurko i toaletka w jednym:
Biurko, krzesło, szafki, lampka biurkowa – Ikea
Kosze, skrzyneczki, organizer ścienny, lampeczki, okrągłe lusterka – Pepco
Okleina marmurkowa, lusterko bambusowe – Smukee (Biedronka)
Jeśli chcecie zobaczyć pozostałą część naszego salonu po remoncie, to wskakujcie TU:
![]()
Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:
Pożegnaj się z rozgardiaszem w łazience
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też ma swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

