Z dodatkiem szpinaku, ale zupełnie innego niż ten, który straszył nas w dzieciństwie. Do tego z tak przyrządzonym sosem, że mój mąż nawet nie zorientował się, że podałam mu danie bezglutenowe. Do tej pory na smak makaronu kukurydzianego krzywił się wymownie. 😀
Przepis ten powstał na bazie konfliktu małżeńskiego. On lubi carbonarę, a ja chcę, żeby było też zdrowo, z warzywkami i najlepiej bez glutenu, bo bez niego rzeczywiście czuję się o niebo lepiej. Zgadzam się, jednak z moją brzydszą połową 😀 , że ten kukurydziany makaron psuje smak wielu dań na włoską modlę. Ale nie tego. Tutaj mamy dwa w jednym – świetny śmietanowy sos, boczuś, ale też zieleninkę. A to wszystko genialnie komponuje się z makaronem bezglutenowym. Kompletnie nie czuć, że je się coś „zdrowego”. Serio, jest wypas, totalnie jakby jadło się obiad, taki tylko dla smaku, a nie dla zdrowia. Wilk syty i owca cała.

Pomysł na bezglutenowe spagetti ze szpinakiem – czego potrzebujecie?
- makaron spagetti bezglutenowy (z mąki kukurydzianej)
- 250g śmietany 12 %
- duże jajko
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- szczypiorek
- 200 g chudego boczku parzonego
- 5 dużych pieczarek
- 4 duże garście świeżego szpinaku
Boczek kroimy na cienkie paseczki i podsmażamy na patelni do zarumienienia. Dodajemy pokrojone w kostkę pieczarki i dusimy na patelni przez ok. 10 min. Po tym czasie dodajemy umyty szpinak i dusimy dalej. W międzyczasie przyrządzamy sos śmietanowy. Roztrzepujemy jajko i łączymy ze śmietaną, dodajemy sól, pieprz, wyciśnięte ząbki czosnku i szczypiorek. Wlewamy sos na patelnię z boczkiem, pieczarkami i szpinakiem. Dokładnie mieszamy i dodajemy makaron. Aaa, makaron bezglutenowy lepiej gotować krócej niż dłużej, bo taki aldente zdecydowanie bardziej przypomina w smaku klasyczną pastę. 

Proste? Proste! A jakie smaczne!
![]()
Jeśli spodobał się Wam ten wpis, pewnie chętnie przeczytacie też:
Leniwa pani domu i jej dwa sposoby na szybki obiad
Burgery z ukrytymi warzywami, które pokocha Twoja rodzina
Najlepszy sposób na domową pizzę (z fot ciastem i dodatkami)
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad, dasz się poznać. Możesz zostawić komentarz, na większość staram się odpowiadać i zaglądać do każdego komentującego, jeśli też mają swoje miejsce w sieci. Super, jeśli polubisz bloga na Facebooku, czy udostępnisz post swoim znajomym. Każdy wyraz uznania jest dla mnie niezwykle istotny!

